Za dwa tygodnie koniec roku szkolnego. Ja jak zwykle szkołe skończe bez czerwonego paska. Chyba , żę na 4 literach . Za to moja droga siostra jak co roku , skończy z czerwonym paskiem i wyróżnieniem. Cały mó kujonek <3 Ulubieniec taty. Jednak ja najbardziej dogaduje sie z mamą. Traktuje ją jak starszą siostre , której nie mam.
****Koniec roku szkolnego****
Wstałam wcześnie rano , aby wykonać poranny "rutuał" Jak wyszłąm z pod podprysznica rozczesałam i wysuszyłąm włosy. Kiedy wykonałam wszystkie potrzebne czynności , ubrałam wcześniej przygotowane ubrania i zrobiłam lekki makijaż. Zeszlam na dół. Tata czekał już na mnie w aucie , więć ubrałam buty i poszłam do auta. Kiedy podjechaliśmy pod szkołe wyszłam z auta i pożegnalam się z tatą. Kiedy weszłąm do szkoły przywitałam się z moimi przyjaciółmi.
********************
Strasznie długo trwało to zakończenie. Jak się już w końcu skończyło razem ze znajomymi poszłam na kawe i ciastko. Kiedy już każdy skończył swoje zamówienie , pożegnałam sie z wszystkimi.
Nie dzwoniłam po tate. Stwierdziłam , że się przejde. Jak już dotarłam wyciągnełam klucze z torby i je przekręciłam. Ściągnełam buty i weszłam do salonu. Przywitałam się z wszystkimi.
Marysia: Cześć !
Tata: Witaj kochanie! - przywitał mnie mój opiekun
Mama: Mamy wam coś do powiedzenia...
Rebeka: Będziemy mieli siostre lub brata ?? - zaczełam się śmiać- a ci co tak wesoło ?! - spytała
Marysia: A tak . To co chcieliście nam powiedzieć? - zapytałam
Mama: Musimy się przeprowadzić. Tata i ja dostaliśmy podwyżke...- przerwałam jej
Marysia: A;e my nie możemy się przeprowadzić ! Ja tu mam przyjaciół! Nigdy nie zostawie Pati i Nati!- zaczełam krzyczeć. Mama zaczeła mnie uspokajać- a tak w ogóle gdzie się przeprowadzamy ?
Tata: Do Wielkiej Brytani , a raczej do Londynu.
Kiedy to powiedział pobiegłam szybko do pokoju a Rebeka do swojego. Szybko zabrałam laptopa i weszłam na skejpa. Pati i Nata Były dostępne. Szybko do nich zadzwoniłam. Gdy już wszystko opowiedziałam wyłączyłam laptopa i rzuciłam się na łóżko. Nagle do moich dzwi ktoś zapukał. Nie czekając na moją odpowieć dzwi sie otworzyły. Do mojego pokoju weszła mama i tata.
Mama: Kochanie. Rozmawialiśmy z Natali i Patrycji rodzicami. Mogą jechać z nami jak chcą- po tych słowach od razu "ożyłam".
Marysia: Tak!?! Na prawde ?! Na 100% się zgodzą. Zostawcie to mi.
Kiedy rodzice wyszli od razy , napisałam dziewczyną , czy się zgadzają .
" Hejka laska. Mam pytanie.
Czy chciałą byś jechać ZE MNĄ DO LONDYNU??
xx Marycha"
Po niecałych 2 minutach dostałam odpowiedzi
"TAK , TAK I JESZCZE RAZ TAK !!!!"
To super. Czyli każda się zgodziła. Poszłam do łazienki , aby wykonać mój "rytuał". Weszłam pod prysznic i caczełam namydlać ciało. Kiedy już się cała opłukałam wyszłam z pod prysznica. Wytarłam moje mokre ciało z ciepłych kropel wody. Ubrałam moją ulubioną piżame w świnki. Troche opciachowa , ale za to jaka wygodna. O 23:47 już byłam w krainie snów i czarów.
***** Ranek*****
Wstałam o 8:00. Poszłam do łaźienki i weszłam pod prysznic. Po ok 10 minutach wyszłam. owinełam się w niebieski ręcznik i zaczełam rozczesywać mokre włosy. Stwierdziłam , że nie będe ich suszyć. Za brałam moją fioletową szczotke i nałożyłam na nią paste do zębów. Gdy już wumyłam zęby ubrałam się w cześniej przygotowane przeze mnie ubrania i lekko się pomalowałam. Jak wyszłam z łaźienki od razu skierowałam się na dół. Zeszłąm po woli po schodach. Nikogo nie zauważyłam oprucz mojego psa. Jak przywitałam się z psem , weszłąm do kuchni. Na stole leżała kartka. Wziełam ja do ręki i zaczełam czytać
" Drogie dziewczynki.Śniadanie jest w lodówce. Odgrzejcie sobie w mikrofali.
Smacznego :)
xx Mama i Tata "
Marysia: Jakie to z ich strony miłe.-Pomyślałam i uśmiechnełam sie do kartki. Z lodówki wyciągnełam naleśniki "Pycha" pomyślałam. Talerz z jedzeniem włożyłam do mikrofalówki. Kiedy już zajadałam naleśniki przyszla Rebeka. Usiadła się na przeciwko mnie a ja podałam jej talerz z jej przysmakiem. Jak skończyłam zajadać śniadanie poszłam się pakować.
***** 2 dni później *****
Dzisiaj miały przyjśc do mnie Patrycja i Natalia. Jutro mamy samolot i śpią u mnie. Czekając na te małpiszony zniosłam swoj bagaże do holu. Gdy już wszystko zniosłam zadzwonił dzwonek.
Marysia: Już ide!- dzwi otworzyłam z wielkim uśmiechem.
W dzwiach stały moje przyjaciółki. Weszły do środka , a bagaże zostawiły w holu obok moich. Była już 19:00 więc zjadłyśmy kolacje. Po kolacji poszłyśmy do mnie do pokoju. Każda z nas się wykąpała. Gdy każda była już czysta położyłyśmy się spać. Ja usnełam jakoś po 20:00 .
*** Perspektywa Patrycji ***
Kiedy przyjechałam pod dom mojej przyjaciółki , zobaczyłam tam Natke wypakowującą bagaż z auta.
Pati: Hejak! - Powiedziałam wysiadając z samochodu , kierujac się do bagażnika.
Natalia: O hejka !- mówią to prytuliłam się do mnie , a ja odwzajemniłam uścisk.
Jak wypakowałam wszystkie bagaże nasi ojcowie już pojechali. Zadzwoniłam dzwonkię. Marysia otwożyłą nam dzwi z szerokim uśmiechem . Gdy weszłyśmy do domu nasze wszystkie bagaże zostawiłyśmy w holu. Dziewczyna zaprosiła nas na kolacje. Po smacznej kolacji poszłyśmy na góre by się wykąpać. Po kąpieli każde z nas poszłyśmy spać. Tamte dwie już dawno spały. Tylko nie ja. Ciągle się przewracałam z boku na bok. W końcu się udało. Zasnełam.
______________________________________________________________________________
Przepraszam , że tak krótko i bez chłopaków. To dopiero początek , a chłopacy będą w 2 lub 3 część .
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz