"Naucz się śmiać z samego siebie. Będziesz mieć ubaw do końca życia".♥

środa, 12 czerwca 2013

Część 3



Kiedy się obudziłam była 10:00. Nie chciało mi się w ogóle wstać. No ale cóż. jesteśmy w Londynie. Trzeba zwiedzić to beautiful city. Wygrzebałam się jakoś z tej ciepłej rzeczy, która mnie okrywała. Z ruchami ślimaka doszłam do łazienki. Rozebrałam się i weszłam pod ciepły prysznic. Nie ma to jak ciepły prysznic na ukojenie zmęczonych mięśni po długim śnie. Z nie chęcią wyszłam z pod prysznica. Wytarłam niebieskim ręcznikiem moje jeszcze wilgotne ciało. Sięgnełam po szczotke do zębów i zaczełam je myć. Na koniec , oczy pomalowałam tuszem. W samej bieliźnie podeszłam pod moja szafe. Wiele dziewczyn w moim wieku ma dylemat co ubrać. Niestety , ale sie do nich zaliczam. Po długim namyśle znałazłam dosyć normalny komplet


Jak już się ubrałam zeszłam na dół zjeść śniadanie. Wybrałam czekoladowe płatki z mlekiem. Kiedy tak zajadałam dostałam SMS. "Ciekawe kto to ?" pomyślałam. Okazało się , że to Kacper.

" Hejka piękna. Od wczorajszego spotkania z Tobą ,nie moge o tobie zapomnieć. Czybym mógł liczyć na spotkanie z Tobą? Co powiesz na sacer?

                                                                                               Kacper Xx "

Uśmiechałam się do telefonu . gdy nagle z tego transu wybudziła mnie Rebi.
Rebeka: Co tak się szczerzysz do tego ekranu-zaczeła się śmiać.
Marysia: Fajny chłopak zaprosił mnie na spacer- mówiąc to myślałam co odpisać. Hola , hola...!!! Trzymaj wodze kochaniutka. Nawet nie wiesz jak dokładnie wygląda i jaki ma prawdziwy charakter. Teraz taki miły a co po tem? Musze się jeszcze zastanowić. Szybko pobiegłam do pokoju  Natalii ,  a potem z nią do pokoju Patrycji. Jak weszłam usiadłam się na rogu łóżka.
Marysia: Dziewczyny musicie mi doradzić- zaczełam 
Patrycja: Ty prosisz sie nas o pomoc? To zawse my się ciebie prosimy. Ty jesteś ta zaradna.
Marysia: Jak nie chcecie mi pomóc to sobie sama poradze- szczeliłam focha. 
Natalia: Jasne, że ci pomorzemy. Jakie by z nas były przyjaciółki!?
Marysia: Kiepskie-zaśmiałam się- Mówiłam wam o Kacperku. Napisał mi SMS czy się z nim nie spotkam.
Patrycja: Zgódź się! Co masz do stracenia-Zachęcał mnie przyjaciółka. Po długim namyśle zgodzilam się. Jak dziewczyny usłuszały , że się zgadzam pędem poleciałay do mojego pokoju.Zaczeły z moich bagaży wyciągać ciuchy.
Marysia: I tak miałam posprzątać- powiedziałam troche zła. No , ale nie moge być zła na nie. Chcą mi pomóc. Nawet fajny komplet mi wybrały.

Przypomniałam sobie , że nie napisałam Kacprowi odpowiedzi. Z kieszeni wyciągnełam iPhona. Wybrałam numer chłopaka i napisałam SMS.

"Hej. Z miła chcęcia się z Tobą spotkam. To co o 13:00 w parku ?
                                            Marysia Xx "

Wysłałam SMS. Boże a jeśli jest jak wszyscy i chce mnie tylko "zaliczyć"?  Miałam mętlik w głowie oraz pełno myśli , nie pozklejanych do kupy. Z tego wszystkiego wyrwał mnie dzwiek dochodzącego SMS'a.

" Mi pasuje. To do zobaczenia za godzine w parku :* 
                                              Kacper Xx"

No cóż. Teraz już sie nie wykręce tak łatwo. Do spotkania mam jeszcze dużo czasu. Pszłam powiedzieć to dziewczyną. Zaczeły panikować. Jedna z nich pobiegła po kosmetyki a druga zamkneła mnie w łazience i kazała się odświezyć. Właczyłam wode i weszłam pod prysznic. wymyłam włosy i całe ciało. Kiedy wyszłąm wytarłam się  i ubrałam bielizne. Włosy wysuszyłam i rozczesałam. Jak wyszłam kazały mi usiąść na fotelu. Zaczeły mi nakładać pełno tapety. To było straszne!
Marysia: Dość! Nie mam zamiaru mieć tapety na twarzy!- zaczełam je opierniczać.

Patrycja: Nie chcesz naszej pomocy to nie! Natalia wychodzimy!-no co za ciotki. Fochneły się. Tak zaraz się odfochują. Ubrałąm przygotowane przez dziewczyny ubrania i skierowałam się do lustra aby zrobić makijaż. Nałożyłam podkład a na rzęsy tusz. Dalej podkreśliłam policzki a usta pomalowałam błyszczykiem. Spojrzałam na zegarek. Była 12:45. Zeszłam na dół ubrałam buty i wyszłam. Nie szłam długo. Po 10 minutach byłam na miejscu.Chłopak  już na mnie czekał. Siedział na tej samej ławce. 
Marysia: Cześć! Przepraszam za spoźnienie...- zrobiło mi się troche głupio. Chłopak wstał z ławki.
Kacper: Hej! Ty sie nie spóźniłaś.. To ja przyszedłem szybciej , żebyś ty nie czekała.- no i z nowu zrobił ten piękny uśmiech.
Marysia: To gdzie idziemy? - powiedziałam z usmiechem. 
Kacper: To niespodzianka :D- chłopak złapał mnie za ręke i pociagnął w strone jeziora.- Dziś sobie popływamy. 
Marcysia: Ale ja nie umiem pływać...
Kacper: Ze mną nic ci nie grozi- mówiąc to przytulił mnie. Dostałam rumienców. I z nowu pokazał ten zniewalający uśmiech. - Słodko wyglądasz gdy się rumienisz ;3- teraz to już całkiem dostałam "wypieków". Razem w
*** Perspektywa Rebeki ***

Leże na łóżku i gram na gitarze , gdzy nagle

Marysia:No ale ma tupet!- o Boże. Ale krzyczy. Wyszłam z pokoju i skierowałam się w strone salonu z kąd dochodzą krzyki.
Rebeka:Czego tak krzyczysz? ADHD dostałaś?
Natalia: Rebeka przestań. Twoja siostra była na randce.-zatkało mnie
Rebeka: Hola , hola.. czekaj. Maryśa i randka? No kto by pomyślał- zaczełam się śmiać- No a kto jest tym szczęśliwcem ?
Patrycja: Niall Horan- powiedziała pewnie
Rebeka: To jest ten jeden z tych 5 pedałków?- zaraz sie zacznie
Natalia: Tak to on i nie nazywaj ich tak. Oni są wspaniali !- Boże.  I z nowu stają w ich obronie. Co one w nich widzą? Nie mam pojęcia.
Rebeka: Dobra ja ide do swojego pokoju bo mnie za chwile  za nudzicie tymi "historyjkami" o tych idjotach-przewróciłam oczami i zwinnym ruchem znalazłam się w pokoju . Chwyciłam moją gitare i znowu zatraciłąm sie w jej dzwieku.



_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________


Dupa , dupa i jeszcze raz dupa. Przepraszam was za taaaaak krótką część , ale teraz jest wystawianie ocen i musiałam poprawić kilka ocen żeby mieć czerwony pasek. Jeszcze raz baaardzo , ale to bardzo przepraszam 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz